Zobacz, jak Biedronka zawładnęła Polską

12.05.2010 10:11
Mat. prasowe

Fot. Mat. prasowe

Oto dlaczego codziennie 2 mln z nas kupuje w Biedronce.

Ponad 1500 sklepów w całej Polsce, 27 tys. pracowników i 8 gigantycznych centrów dystrybucyjnych - tak silnej pozycji w naszym kraju nie ma żadna sieć dyskontów.

Biedronka na stałe wpisała się w handlowy pejzaż Polski i dziś już chyba nikt nie wyobraża sobie, aby mogło jej zabraknąć.

Ale właściwie jak do tego doszło? Jakim cudem portugalski właściciel Biedronki przekonał do zakupów miliony Polaków?

To strzał w dziesiątkę

Okazuje się, że jednym z kluczy do sukcesu był idealny czas wejścia na nasz rynek. Portugalska firma Jeronimo Martins, która w swoim kraju zarządza m.in. siecią supermarketów pojawiła się w Polsce w 1995 roku.

Chociaż początki były trudne to już w 2000 roku Portugalczycy mogli pochwalić się 589 sklepami. Kolejne lata przyniosły nowe dyskonty i konsekwentnie budowaną reputację najtańszego sklepu blisko domu.

Ten model spodobał się Polakom - zachęceni niską ceną zaczęliśmy szturmować Biedronki. Do tego stopnia, że w 2009 roku przychody spółki Jeronimo Martins Dystrybucja, która jest właścicielem sieci wzrosły o 29,8 proc. do 16 mld zł!



Dzięki przejęciom bezpośredniej konkurencji (m.in. dyskontów Plus) Biedronce przybyło tylko w zeszłym roku aż 163 nowych sklepów.

2010 roku zapowiada się pod tym względem jeszcze lepiej, bo w pierwszym kwartale sieć zwiększyła sprzedaż aż o 36,7 proc. do niemal 1,1 mld euro. Na handlowej mapie Polski pojawiły się kolejne 42 sklepy.

Biedronka to jedna z najlepiej rozpoznawalnych polskich marek: ponad 90 proc. badanych Polaków słyszało o sieci, a 60 proc. przyznaje, że robi tam zakupy.


Biedronka kosi konkurencję

Rozmach i szybkość, z jaką Biedronka buduje swoją pozycję można określić jednym słowem - szturm. Potwierdzają to Portugalczycy, którzy wciąż do końca sami nie mogą uwierzyć w rozmiary sukcesu.

Z najnowszych danych wynika, że Biedronka odpowiada już za 55,6 proc. sprzedaży całej Grupy Jeronimo Martins, która w Portugalii jest liderem na rynku dystrybucji żywności.

Zdaniem analityków, jeżeli w Polsce nie pojawi się równie silny gracz, to JMD może w kolejnych latach tylko poprawiać wyniki. A jest o co się bić, bo firma Euromonitor International prognozuje, że do 2014 r. obroty sieci dyskontowych w Polsce wzrosną o ponad 50 proc. i wyniosą niemal 30 mld zł - czytamy na portalspozywczy.pl.

Sprzyja temu światowa recesja. Polacy zwyczajnie nie chcą przepłacać i wolą kupować tam, gdzie jest taniej.

Z tego powodu tracą sieci delikatesów, które jeszcze niedawno przeżywały dynamiczny rozwój. Klienci coraz częściej omijają również osiedlowe sklepy, a także super- i hipermarkety.



Parówki, mleko i czekolada

Biedronka osiągnęła sukces przede wszystkim dzięki konkurencyjnym cenom asortymentu, który w większości opiera się na tzw. markach własnych. Chodzi o produkty wytwarzane na zlecenie sieci i obecne wyłącznie w jej ofercie (np. wędliny, sery, słodycze czy jogurty).

Taki system pozwala ciąć koszty marketingu oraz produkcji opakowań do minimum. Dodatkowo umożliwia swobodne negocjowanie z producentami bez dodatkowych pośredników.

Szybki transport towarów dostarczanych do sklepów gwarantuje flota licząca 650 ciężarówek, które każdego miesiąca przejeżdżają ponad 7 mln kilometrów.


Co ciekawe, pozycja Biedronki jest na tyle silna, że w praktyce to ona dyktuje producentom co, jak i kiedy mają wytwarzać. Jako największa sieć sklepów detalicznych stawia warunki. Większość zgadza się na dyktat, bo cześć firm w praktyce istnieje tylko dzięki Biedronce, która zapewnia dostęp do milionów klientów.

Na zlecenie Jeronimo Martins Dystrybucja produkują m.in. tacy potentaci jak Nestle, Sokołów, Bakoma, Mlekovita, Agrovita, Lisner czy Morliny. Specjalnie dla Biedronki produkuje nawet Coca Cola (niestandardowa butelka o pojemności 1,75 l).



U nich kartą nie zapłacisz

Wielu klientom nie podoba się, że w sklepach można płacić wyłącznie gotówką. Irytuje ich, że mimo upływu czasu, Biedronka nie zdecydowała się wprowadzić terminali płatniczych tak jak zrobił to np. konkurencyjny Lidl.

Dlaczego? Przedstawiciele sieci tłumaczą, że to jeden ze sposobów oszczędzania. - Dzięki temu ceny w dyskontach są niższe - sieć nie musi płacić prowizji, która przczynia się do zwiększania cen na sklepowych półkach - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Paweł Tymiński, rzecznik prasowy Jeronimo Martins Dystrybucja.

- Klienci wiedzą, że u nas płaci się tylko gotówką. Dodatkowo przy wielu sklepach są umieszczone bankomaty a ich liczba stale rośnie - argumentuje Tymiński.



Telefon prosto od Biedronki

Ale żywność to nie wszystko. W dyskoncie pojawia się coraz więcej produktów przemysłowych, elektroniki oraz kosmetyków. Do sklepów trafiają biurka, szafki, komputery, wiertarki, a nawet rowery.

Biedronka konsekwentnie buduje pozycję sklepu, gdzie można znaleźć wszystko - od masła aż po opony. Ze względu na ograniczoną powierzchnię w sklepach, wybrane produkty są oferowane rotacyjnie.

Biedronka zachęcona doskonale rozpoznawaną marką w styczniu 2009 roku postanowiła zostać jednym z tzw. wirtualnych operatorów. tuBiedronka udostępnia usługi bez abonamentu (na kartę).

Zestawy startowe są dostępne tylko w Biedronkach. Oprócz tego w sprzedaży są również telefony (przez ostatnich 12 miesięcy sprzedano komórki myPhone warte w sumie 7,57 mln zł).

Ile jest warta Biedronka?

Niewyluczone, że w najbliższym czasie pojawią się również kolejne pomysły na wykorzystanie popularności dyskontu. Biedronka jest bowiem jedną z najlepiej rozpoznawalnych marek w Polsce. Jest także jedną z najcenniejszych.

Z zestawienia jakie pod koniec 2009 roku opracowała "Rzeczpospolita" wynika, że Biedronka jest na 9. miejscu. Tuż za TVN i przed piwem Tyskie. Marka należąca do JMD jest warta 953,3 mln zł.

Tagi: Biedronka, biznes, Jeronimo Martins, zakupy

Następny tekst:

stock.xchng PULS BIZNESU: Gdzie płacą najniższe podatki? (+2)

Dodaj komentarz

Komentarze

Gość 2010-05-12 00:13:45 Odpowiedz Zgłoś

Biedronka kosi nie tylko konkurencję, ale też pracowników. zwalniaja z błachych powodów i straszą zwolnieniami dyscyplinarnymi. Sami sprawdzcie!!!! Nie jest wesoło. Po prostu więcej kasy musieliby dać starym pracownikom, a to im sie nie widzi.
0

Gość 2010-05-12 00:16:43 Odpowiedz Zgłoś

mam nadzieję że skoro takie mają przychody to więcej będzie nowych produktów i firm =)
1+

Gość 2010-05-12 00:30:02 Odpowiedz Zgłoś

Gość Biedronka kosi nie tylko konkurencję, ale też pracowników. zwalniaja z błachych powodów i straszą zwolnieniami dyscyplinarnymi. Sami sprawdzcie!!!! Nie jest wesoło. Po prostu więcej kasy musieliby dać starym pracownikom, a to im sie nie widzi.

a co mnie to obchodzi? ja tam pracować nie będę!!! ci ludzie też nie muszą!
0

Gość 2010-05-12 00:38:03 Odpowiedz Zgłoś

Gość wiadomo to sklep dla plepsu i tylko ples kupuje niepelnowartosciowe imitacyjne pordukty. Cos za cos plepsie. Ja robie zakpu jezeli juz musze w markecic to tylko w Almie
klania sie profesor Bralczyk ucz sie a potem wypisuj cokolwiek bo mi rece opadaja jak widze takie byki
0

Gość 2010-05-12 00:43:39 Odpowiedz Zgłoś

Gość mam nadzieję że skoro takie mają przychody to więcej będzie nowych produktów i firm =)


jeśli uważasz, że 1000 zł to dużo. a w dzisiejszych czasach chyba nie latwo o prace i każdy chce pracować???? ciekawe co Ty robisz?
0

pracownik jm 2010-05-12 00:44:05 Odpowiedz Zgłoś

biedronka taka bogata dlatego że od początku wyzyskiwała pracowników praca tam to kosmar po12 a nawet 24 godziny a dobę a umnowa na 3/4 etatu,praca ponad ludzkie siły jak pisały media teraz też to robią tylko w mniej widoczny sposób.ZŁODZIEJE NIC DODAC I UJĄĆ.A mają sie za dobrego pracodawcę.WSTYD.
1+

Gość 2010-05-12 00:46:48 Odpowiedz Zgłoś

no i super!!
0

Gość 2010-05-12 00:56:42 Odpowiedz Zgłoś

zodzieje dlatego tacy bogaci
0

Gość 2010-05-12 01:02:49 Odpowiedz Zgłoś

wstydzili by się udawać dobrego pracodawcę,zatrudniali by więcej pracowników bo tak mało pracuje na sklepach że się wykańczają za marne grosze.
0

Gość 2010-05-12 01:02:52 Odpowiedz Zgłoś

[cytat][autor] Gość [/autor] wiadomo to sklep dla plepsu i tylko ples kupuje niepelnowartosciowe imitacyjne pordukty. Cos za cos plepsie. Ja robie zakpu jezeli juz musze w markecic to tylko w Almie

haha pleps hhee bo sie osikam, kochanienki idz do biedronki moze slowniki sprzedaja?
1+
12 Tchibo zatrudniło obcokrajowców w polskim sklepie? Nie umieją pisać... 30.03.2014 18:52
5 Lidl lepszy od innych sieci? Zobacz co dali pracownikom... 13.04.2014 17:13
Zobacz, jak McDonald's wkręca klientów McDrive McDonald's potrafi się bawić. Austriacki McDonald's reklamuje się teraz klipem, na którym widać, jak wkręca swoich klientów. Podjeżdżających po...
"Sorry Cola, sorry Pepsi". Ta reklama narobiła zamieszania Reklama gazowanego napoju wywołała polityczno-ekonomiczną burzę.Zbliża się największe sportowe święto USA - Super Bowl, czyli finał ligi futbolu...
Sponsorowane
Jak zarobić na sławie w polskim internecie? Na przykład opowiadając...o kawie Gwiazdor polskiego YouTube Radosław Kotarski (Polimaty) opowiada o zaletach picia kawy. Audycja zawiera lokowanie produktu, czego autorzy filmiku...