Wyznania kasjerki z Biedronki. Sprawdź, co myśli o klientach

22.10.2013 14:17

Anonimowa kasjerka twierdzi, że lubi swoją pracę - chociaż czasem lekko nie jest.

Paweł Rybicki/hotmoney.pl

W serwisie Wykop.pl na pytania internautów odpowiadała kasjerka Biedronki kryjąca się pod nickiem Butterfly. Przepytywanie odbyło się w ramach popularnego ostatnio AMA (od Ask Me Anything - zapytaj mnie o cokolwiek).


Zaczęło się od pytania o wykształcenie - okazuje się, że na kasach w Biedronkach pracują również osoby z wyższym wykształceniem. Anonimowa kasjerka ukończyła studia filologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. 

Dodaj komentarz

Komentarze

Gość 2013-10-24 09:58:59 Odpowiedz Zgłoś

Nic nie myśli, haha
0

Gość 2013-10-24 10:02:39 Odpowiedz Zgłoś

No ku**a! Szczera prawda!
0

Gość 2013-10-24 10:48:39 Odpowiedz Zgłoś

Zgadzam sie z tymi skanerami co zawsze podchodze do skanera zeby sprawdzic cene to wyskakuje brak towaru no to mozna juz dostac po raz ktorys bialej goraczki
1+

biedrona 2013-10-24 11:17:11 Odpowiedz Zgłoś

Małgorzata Tadych Ile Biedra zapłaciła za ten artykuł.? prawda jest taka że zaczynają się problemy. spadek obrotów. ludzie nie chcą pracować. więc zachęcają takimi durnymi artykułami.
świete słowa ja pracuję juz 3lata i zamierzam odejść,to,co sie tam dzieje to naprawdę woła o pomstę do nieba....premia????dobre żarty raz na kwartał 40 złotych...ach....szkoda słów.....
4+

KR 2013-10-24 12:29:29 Odpowiedz Zgłoś

reklama reklama reklama jak zwykle na wp. opłacona grubymi pieniedzmi
1+

Gość 2013-10-24 12:30:15 Odpowiedz Zgłoś

Pracowałem w sklepie i wiem jak ciężka jest to praca. Trzeba być bardzo elastycznym, żeby jednocześnie wykładać towar na półki (z dostawy), odpowiadać na pytania klientów, sprzątać i nie mieć manka w kasie obsługując klientów na dzwonek - koniecznie uśmiechnięta!!!! (bo przecież tyle was tu jest a tylko jedna kasa czynna, niech pani zadzwoni!!!!!!). Najbardziej upierdliwi klienci to tacy, którzy za żadne pieniądze nie chcieli by tam pracować. Mają najwięcej do powiedzenia nie znając specyfiki pracy w sklepie i to oni właśnie traktują personel z pogardą. Sami najczęściej są nierobami na państwowych posadkach z kawusią, ciasteczkiem i ploteczkami o internecie nie wspomnę. Kasjerki często nie mają czasu zjeść, a jeśli akurat mają czas to nie ma mowy o jedzeniu bo zawsze jest coś do zrobienia lub nie mają siły i ochoty na posiłek. Byłem kierownikiem zamiany w jednym ze sklepów znanej sieci dyskontowej i wiem co mówię. Po roku pracy w stresie i ciągłym braku czasu na cokolwiek zrezygnowałem. Teraz mam jeszcze gorzej :) ale to zupełnie inna bajka. Szacun dla kasjerek bo im się to najzwyczajniej należy.
3+

Gość 2013-10-24 12:30:07 Odpowiedz Zgłoś

Pracowałem w sklepie i wiem jak ciężka jest to praca. Trzeba być bardzo elastycznym, żeby jednocześnie wykładać towar na półki (z dostawy), odpowiadać na pytania klientów, sprzątać i nie mieć manka w kasie obsługując klientów na dzwonek - koniecznie uśmiechnięta!!!! (bo przecież tyle was tu jest a tylko jedna kasa czynna, niech pani zadzwoni!!!!!!). Najbardziej upierdliwi klienci to tacy, którzy za żadne pieniądze nie chcieli by tam pracować. Mają najwięcej do powiedzenia nie znając specyfiki pracy w sklepie i to oni właśnie traktują personel z pogardą. Sami najczęściej są nierobami na państwowych posadkach z kawusią, ciasteczkiem i ploteczkami o internecie nie wspomnę. Kasjerki często nie mają czasu zjeść, a jeśli akurat mają czas to nie ma mowy o jedzeniu bo zawsze jest coś do zrobienia lub nie mają siły i ochoty na posiłek. Byłem kierownikiem zamiany w jednym ze sklepów znanej sieci dyskontowej i wiem co mówię. Po roku pracy w stresie i ciągłym braku czasu na cokolwiek zrezygnowałem. Teraz mam jeszcze gorzej :) ale to zupełnie inna bajka. Szacun dla kasjerek bo im się to najzwyczajniej należy.
0

Gość 2013-10-24 12:30:14 Odpowiedz Zgłoś

Pracowałem w sklepie i wiem jak ciężka jest to praca. Trzeba być bardzo elastycznym, żeby jednocześnie wykładać towar na półki (z dostawy), odpowiadać na pytania klientów, sprzątać i nie mieć manka w kasie obsługując klientów na dzwonek - koniecznie uśmiechnięta!!!! (bo przecież tyle was tu jest a tylko jedna kasa czynna, niech pani zadzwoni!!!!!!). Najbardziej upierdliwi klienci to tacy, którzy za żadne pieniądze nie chcieli by tam pracować. Mają najwięcej do powiedzenia nie znając specyfiki pracy w sklepie i to oni właśnie traktują personel z pogardą. Sami najczęściej są nierobami na państwowych posadkach z kawusią, ciasteczkiem i ploteczkami o internecie nie wspomnę. Kasjerki często nie mają czasu zjeść, a jeśli akurat mają czas to nie ma mowy o jedzeniu bo zawsze jest coś do zrobienia lub nie mają siły i ochoty na posiłek. Byłem kierownikiem zamiany w jednym ze sklepów znanej sieci dyskontowej i wiem co mówię. Po roku pracy w stresie i ciągłym braku czasu na cokolwiek zrezygnowałem. Teraz mam jeszcze gorzej :) ale to zupełnie inna bajka. Szacun dla kasjerek bo im się to najzwyczajniej należy.
1+

Gość 2013-10-24 20:00:05 Odpowiedz Zgłoś

Nie czytam artykułów w formie slajdów
1+

Gość 2013-10-24 20:57:01 Odpowiedz Zgłoś

azalia Rozumiem, jak każdego z marketów, ja tez mam studia, biegle 3 języki obce, 2 fakultety, pracuje za 1198 na rękę czyli 1500 brutto, to jest takie miasto gdzie poza korupcja i układam,nic nie osiągniesz, tu nawet matury nie musisz mieć, takich miasteczek jak Sieradz, z którego pisze są tysiące niestety, nie jest to duże miasto gdzie ,,jakoś inteligent" się wybroni, w takich dziurach nie, można wyjechać napiszecie.fakt, tylko ,że często nie można .bo sytuacja rodzinna nie pozwala, dlatego nie ,plujcie' bo to znaczy ,że oceniacie a nie nacie ani życia ani sytuacji
też z Sieradza.... ale mieszkam gdzieś indziej.... 2 lata po studiach, 2 kierunki studiow podypodyplomowych, 2 jezyki w tym jeden prof. 5000 na reke.... ale wyjechałam
0

andybyd 2013-10-25 10:06:19 Odpowiedz Zgłoś

Tak, ale w przeciwieństwie do kasjerek urzędnicy nic nie robią.
0

Gość 2013-10-25 10:09:27 Odpowiedz Zgłoś

gość ja bym tuska wyslala na tydzien do biedronki do pracy.... hahahahahahahah
nie tylko jego ale całą tą bandę która na to wszystko pozwala ciekawe czy za te grosze żona pozwoliła by sobie na zakup sukienki -chyba w salonie odzieży używanej darmozjady cholerne
0

wlkp 2013-10-25 12:34:25 Odpowiedz Zgłoś

Czym sie chwalisz głupia idiotko ,że nie chciało ci sie uczyć i wylądowałaś na kasie w biedronce ? Dobrze ci tak z*********j ostro za 1500zł buhahaha ,a jak będziesz miała pretensje przy kasie to szepne słówko do kierasa i w najlepszym wypadku po premii albo wylocik
3-

Gość 2013-10-25 21:39:15 Odpowiedz Zgłoś

Załamany Zakochałem się w kasjerce z Biedronki.Co robić ?
Zostań kierownikiem
0

Gość 2013-10-25 21:42:47 Odpowiedz Zgłoś

wlkp Czym sie chwalisz głupia idiotko ,że nie chciało ci sie uczyć i wylądowałaś na kasie w biedronce ? Dobrze ci tak z*********j ostro za 1500zł buhahaha ,a jak będziesz miała pretensje przy kasie to szepne słówko do kierasa i w najlepszym wypadku po premii albo wylocik
A ty c***o z**********z u niemca ma cię za szmatę i się kokosisz nie jedna osoba z marketu by cię przerobiła na mydełko.
0
Strona 13 z 16 11 12 13 14 15
13 "Ile wydałem? 5 tysięcy". Zobacz zakupowy szał w Biedronce wczoraj, o godz: 14:43
11 To McDonald's? Niezupełnie... Zobacz, jak podrabiają słynne hamburgery 03.09.2014 10:30
Sponsorowane