Sprzedawcy wyznają prawdę: Musimy okłamywać klientów

06.10.2013 10:08

Fot. Flickr/devin smith/cc-by-2.0

Klient musi zostawić jak najwięcej pieniędzy.

Zielonogórska "Gazeta Wyborcza" przytacza opowieści pracowników kilku zupełnie różnych placówek: apteki, sklepu RTV oraz baru szybkiej obsługi. Mimo iż sprzedają odmienne rzeczy, muszą działać w dokładnie ten sam sposób – namawiając klientów na droższe produkty i wmawiając im, że dokonali idealnego dla siebie wyboru.

- Gdy przychodzi klient i prosi o coś dobrego na przeziębienie, przynosimy mu od razu produkt X, za który zarobimy więcej niż za produkt Y – powiedziała gazecie pani Ania, pracująca w aptece.

Pani Ania wyjaśnia, że produkty sprzedawane w aptekach mają bardzo różne marże. Opłaca się więc wciskać klientom te z największym narzutem. Zwłaszcza, że wysokość pensji sprzedawców jest zależna właśnie od wypracowanej marży.

Przepłacamy za leki? Ten sam syrop, 100 procent różnicy w cenie!

więcej

- Gdy w naszym sklepie ten sam telewizor jest 300 zł droższy niż u konkurencji, logiczne jest, że na jego sprzedaży zarobimy dużo więcej. Jeżeli jego cena wynosi 2 tys. zł, ja na sprzedaży mogę zarobić ok. 100 zł. Zgadnij, jaki telewizor polecę ci, gdy przyjdziesz na zakupy? - mówi pan Kamil, zatrudniony w sklepie RTV.

Pracownik podkreśla, że on i jego koledzy zarabiają nie tylko na prowizjach od swojej firmy, ale też na nieoficjalnych bonusach od producentów sprzętu – jeśli sprzedadzą odpowiednio dużo towaru odpowiedniej marki. Dlatego w ogóle nie przejmują się realnymi potrzebami klientów.

- To nie jest tak, że tylko ja oszukuję klientów. W ogóle oszustwo to zbyt duże słowo. Nikogo nie zmuszam do przyjścia i zakupu – zaznacza pan Kamil.

Sprzedawca dodaje też:

- Jeżeli ja mu tego nie sprzedam, pójdzie gdzie indziej i może naciągną go bardziej? Jeżeli ktoś jest nieogarnięty i wierzy w uczciwą poradę, to bardzo mi przykro. W dzisiejszych czasach takiej opcji nie ma. Małe ryby są zjadane przez te większe.

Nieco więcej skrupułów ma pani Kasia pracująca w barze. Jak wyjaśnia, jej szefowie każą podwładnym polecać klientom dania najtańsze w przygotowaniu (czyli też z wysoką marżą), albo zrobione z produktów na granicy przeterminowania.

- Większość klientów nie ma wygórowanych oczekiwań i co dziwne, często wychodzą zadowoleni. Gdyby tylko wiedzieli, jak zadowolona jest osoba, która mu to wcisnęła – opowiada dziennikarzom pani Kasia.

Pani Kasia ma już dosyć swojej pracy i oszukiwania ludzi. Może nie nadaje się na dobrego sprzedawcę?

Tagi: ceny, klienci, kłamstwa, sklepy, sprzedawcy, zakupy

Następny tekst:

Kraków uczciwszy od Warszawy? Zobacz, co ludzie robili ze zgubionym portfelem

Dodaj komentarz

Komentarze

Gość 2013-10-06 13:56:05 Odpowiedz Zgłoś

wniosek jest prosty... w takim gnoju jak polandia ... trzeba klamac - oszukiwac - krasc... i tyle...
2-

Gość 2013-10-06 13:58:31 Odpowiedz Zgłoś

i juz sie nie ukazalo ...bo napisalem prawde... hahaha....
4+

sky 2013-10-06 14:11:52 Odpowiedz Zgłoś

nikt niczego nie musi, chcę albo nie w tym uczestniczyc - mamy takich pracodawców jakich sami tworzymy - troche twardsze d**y i wiecej odwagi - i prawda !
3+

żmija 2013-10-06 15:12:07 Odpowiedz Zgłoś

Dlatego do apteki przychodzę i mówię jaki lek chcę z nazwy. Do baru nie chodzę, a o porady sklepowego nie pytam, tylko biorę najtańszy produkt, bo i tak wszystkie się zepsują według zaprogramowanego czipu. I tyle.
0

lusi 2013-10-06 15:32:49 Odpowiedz Zgłoś

być dzisiaj uczciwym sprzedawcą-to klopot dla szefostwa,pracowałam w handlu ponad 15lat i co?zwolnili mnie.
2+

Gość 2013-10-06 15:40:34 Odpowiedz Zgłoś

W malych sklepach, w ktorych kupuje panie zawsze mowia, ze produkt nie jest najswiezszy, a w aptece co jest najtansze I dziala tak samo. Dlarego tam kupuje.
0

kolo 2013-10-06 15:56:25 Odpowiedz Zgłoś

Carmen Oszukuje i uważa, że robi dobrze... No cóż, może faktycznie Polska nie powinna istnieć? Bo taka mentalność to prosta droga do upadku cywilizacji. Prawdziwy sprzedawca interesuje się klientem i zaspokaja jego potrzeby, uświadamia mu konsekwencje podjęcia decyzji i pomaga najlepiej wybrać - najlepiej dla klienta. Oszust nie jest sprzedawcą, tylko oszustem. To taka sama zuchwała kradzież, jak wciśnięcie tombaku zamiast złota. Kto tego nie rozumie, nie czuje, nie powinien zajmować się handlem. Skutki są przykre dla wszystkich - uczciwy sprzedawca musi się bardzo napracować, żeby klient zauważył jego prawdziwą troskę i chęć pomocy, klienci tracą czas i pieniądze, które mogliby wydać lepiej, producenci nie mają feedbacku z rynku. Wszystkim żyje się gorzej.
Wgl nie rozumiem tego "Polska" widac jestes bardzo ograniczony. To sa zwykłe zasady demokracji ktora na szeroka skale rozwineła sie w USA. Polecam poszukac sobie filmiku jak w stanach banki rozdaja karty kredytowe. Generalnie dzisiejszy system na swiecie polega na tym ze bogaci maja byc coraz bogatski kosztem tych biednych, ktorym wciska sie wszystko "na siłę" a potem odbiera sie im ich dobytek. Pozdr
0

Gość 2013-10-06 16:59:56 Odpowiedz Zgłoś

Gość Jeszcze jeden przykład. Kupiłam w Anglii w markecie pewien produkt, który jak sie okazalo był w promocji. Pan na kasie mnie poinformował, ze przysluguje mi drugi gratis i bym szybko po niego poleciała.
W PL tez tak jest! Nic wielkiego!
0

Gość 2013-10-06 17:20:39 Odpowiedz Zgłoś

witam. pracuję na stoisku garmażeryjnym i wcale nie muszę okłamywać klientów. stale dbam o towar i zamówienia. pracuję na marży więc nie muszę sprzedawać drogiego towaru. tylko staram się kontrolować sytuację. choć firma stale podkreśla swoje priorytety jeden jest niezmienny. jeden zły klient opowie negatywnie o sklepie 10 osobą, a pozytywnie 3. więc gra nie warta świeczki. pozdraiam
2+

Gość 2013-10-06 17:50:01 Odpowiedz Zgłoś

Gość Gość Jeszcze jeden przykład. Kupiłam w Anglii w markecie pewien produkt, który jak sie okazalo był w promocji. Pan na kasie mnie poinformował, ze przysluguje mi drugi gratis i bym szybko po niego poleciała. W PL tez tak jest! Nic wielkiego!
Nie wiem jak jest w PL bo nie mieszkam od lat, ale czytając ten artykuł i komentarze ludzi wnioskuję, ze nei jest różowo.
4+

spisero 2013-10-06 18:20:07 Odpowiedz Zgłoś

Gość Wolność słowa w Polsce to jest dopiero śmiech na sali. Napisałem w pierwszym komentarzu że bujdą wyssaną z palca jest marża typu 100zł dla sprzedawcy za tv który kosztuje 2000zł i komentarz nie został opublikowany bo podważam wiarygodność źródła Hot Money?!?!
To dlaczego ten opublikowali?? Żeby pokazać że oszukują??
0

spisero 2013-10-06 18:23:55 Odpowiedz Zgłoś

Gość Sranie w banię! ja też pracuję w handlu - w naszych sklepach naczelna zasada wygląda inaczej: jak Klient upiera się, by kupić drogi produkt, bo to "markowy i skoro jest droższy, na pewno jest lepszy" wybijamy mu to z głowy oznajmiając krótko - ja tego panu nie sprzedam, proszę iść do konkurencji, jesteśmy na tyle uczciwi, by sprzedawać to, co sami chcielibyśmy używać! I to działa. Klient łapie karpia i wtedy zaczyna się rzeczowa dyskusja. Wyjaśniamy, że magia marki to ściema. Liczy się tecfhniczna i realna wartość produktu. Klient zawsze wychodzi zadowolony, w poczuciu, że - a trafił na uczciwego sprzedawcę - b że dostał dokładnie to, co potrzebuje. Marża? Owszem, mam premię od marży. Tylko obliczcie sobie, jaka premia będzie większa, czy od stu tanich, czy od jednego drogiego produktu?! Tyle w temacie.
Bujdy na resorach.
0

Gość 2013-10-06 18:52:22 Odpowiedz Zgłoś

Rozwala mnie, że na tych portalach najlepsze komentarze to te z pierwszej piątki, nikt dalej nie czyta i tylko klika stado baranów, "a to ma już dużo plusów to pewnie mądre, też kliknę". ŻAL.
2+

Gość 2013-10-06 19:57:23 Odpowiedz Zgłoś

nie każdy sprzedawca tak działa, ja jestem sprzedawcą i robię zupełnie odwrotnie - staram się oferowany towar dopasować do oczekiwań klienta, ponieważ taka jest polityka mojej firmy - najważniejsze by klient był zadowolony i do nas wrócił :) choć pewnie i tak mi nie uwierzycie...
5+

Gość 2013-10-06 20:04:25 Odpowiedz Zgłoś

Gość nie każdy sprzedawca tak działa, ja jestem sprzedawcą i robię zupełnie odwrotnie - staram się oferowany towar dopasować do oczekiwań klienta, ponieważ taka jest polityka mojej firmy - najważniejsze by klient był zadowolony i do nas wrócił :) choć pewnie i tak mi nie uwierzycie...
Ja Ci wierze bo taka polityka ma większy sens. Ale za duzo polaczków w Polsce, a zamało Polaków aby ten naród miał szanse przetrwać
3+
Strona 2 z 3 1 2 3
9 To już prawdziwa inwazja małych polskich browarów. Zobacz, co oferują 17.10.2014 15:16
11 To McDonald's? Niezupełnie... Zobacz, jak podrabiają słynne hamburgery 03.09.2014 10:30
Sponsorowane