Inwestowanie w kryzysie? Najlepsza jest ziemia

23.09.2011 22:00
sxc.hu / Zyski kryją się w ziemi rolnej, którą można przekształcić w budowlaną

Fot. sxc.hu / Zyski kryją się w ziemi rolnej, którą można przekształcić w budowlaną

Na tym się raczej nie straci.

Niewielkie wzrosty, przerywane okresami nerwowych korekt jakie obserwujemy obecnie - to najbardziej realny scenariusz dla rynku akcji na najbliższe kilka lat.

Pytanie nie brzmi więc: co dalej z tymi akcjami?, ale: gdzie szukać wyższych zysków? Jednym ze sposobów mogą być inwestycje w ziemię. Podobnie jak nieruchomości, dają zarobić inwestorom.

Wszyscy pamiętamy hossę na rynku mieszkań. Według Centrum Amron średnia cena mieszkania w Warszawie na początku 2006 roku wynosiła 5,1 tys. zł, a dwa lata później już 8,7 tys. zł.

Od tego czasu mieszkania tanieją. Jest to powolny spadek, jednak nie ma mowy o gwałtownej i głębokiej przecenie, jaka w tym okresie dotknęła rynek finansowy.

To dowód odporności rynku nieruchomości na dekoniunkturę gospodarczą i negatywne emocje rządzące rynkiem finansowym.

Mieszkania dały zrobić swoim właścicielom, jednak wszyscy zgadzają się, że ten segment rynku nieruchomości wzrosty ma już za sobą.

Gdzie zatem najlepiej dziś szukać zysków? Na rynku ziemi. Niestety nie wystarczy kupić działką budowlaną i sprzedać za rok czy dwa. Taka strategia jest jeszcze gorsza niż zakup mieszkania, którego wartość nie wzrośnie, ale przynajmniej pozwoli uzyskać przychody z wynajmu.

Ceny niewielkich działek pod budowę domu w okolicach największych aglomeracji od 2-3 lat utrzymują się na stabilnym poziomie po korekcie, jaka miała miejsce w 2009 r.
Zyski kryją się w ziemi rolnej, którą można przekształcić w ziemię budowlaną. Ten proces jednak wymaga czasu, doświadczenia i sporego kapitału, którego pojedynczy inwestor najczęściej nie posiada - mówi Kuba Karliński z Wealth Solutions-Inwestycje Ziemskie.
Specjaliści zwracają uwagę, że nie wystarczy kupić ziemię gdziekolwiek, ale tam gdzie z uwagi na odległość od dużej aglomeracji i poprawiającą się komunikację będzie rozwijać sie budownictwo jednorodzinne.

Jako przykład podają podwarszawski powiat grodziski, gdzie ziemia rolna kosztuje średnio 39 złotych za metr kwadratowy, a budowlana jest przeciętnie 5 razy droższa. - Ta dysproporcja to źródło wysokich zysku dla świadomych inwestorów - mówi Karliński.

Stopy zwrotu na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie nadal są możliwe. Należy ich jednak szukać poza nieprzewidywalnym rynkiem finansowym, podatnym na bieżące wydarzenia.
Tagi: inwestycje, kryzys, nieruchomości, pieniądze, ziemia

Następny tekst:

PAP/Roman Jocher / Na brak zajęcia nie narzekają listonosze PIENIĄDZE: Przez głupotę urzędników Polska traci co roku miliony

Dodaj komentarz

Komentarze

Gość 2011-09-23 20:01:45 Odpowiedz Zgłoś

Na odrolnianiu gruntów już przejechał się Lepper, ale zgadzam się, że gra warta jest świeczki
1+

Gość 2011-09-23 22:38:14 Odpowiedz Zgłoś

odrolnienie fajny temat najczęściej jednak z moich oberwacji udaje się to polityką lokalnym lub jak ktoś ma dobre układy. Faktem jest że jesli nie liczy sie na duży zysk tylko ochrone kapitału to warto zainwestowac.
1+

Gość 2011-09-23 23:04:27 Odpowiedz Zgłoś

Łapówy tylko u nas
1-

Gość 2011-09-24 00:40:57 Odpowiedz Zgłoś

Brak frajerów? Skoro pojawia sie taki artykuł tzn. że nie ma chętnych
1+

Gość 2011-09-24 01:33:09 Odpowiedz Zgłoś

Gość Brak frajerów? Skoro pojawia sie taki artykuł tzn. że nie ma chętnych

lokalna prasa rowniez walkuje temat jakoby grunty mogly byc tansze nawet 40% półl Szczecina jest rozkopane i nie ma czy placic wykonawcom bo roboty sie slimacza zas 80% gruntu w Szczecinie jest wlanoscia Skarbu Panstwa
1+

Gość 2011-09-24 07:37:29 Odpowiedz Zgłoś

Gość
Gość Brak frajerów? Skoro pojawia sie taki artykuł tzn. że nie ma chętnych

lokalna prasa rowniez walkuje temat jakoby grunty mogly byc tansze nawet 40% półl Szczecina jest rozkopane i nie ma czy placic wykonawcom bo roboty sie slimacza zas 80% gruntu w Szczecinie jest wlanoscia Skarbu Panstwa


naprawdę? a paluszki od pisania o Szczecinie nie bolą?
1+

Gość 2011-09-24 08:38:52 Odpowiedz Zgłoś

Towarzysz cimoszewicz kupił tego setki hektarów bo miał cynk o dopłatach. Ale w to jest umoczonych więcej towarzyszy. Praca i robota u kogo dla frajerów. I jest jeszcze pare tłustych firm i handelek węglem, mimo braku Basi, też nie upadł.Absolutna lewica /od dwóch lewych rąk i życiem na koszt robola/.Jest ich w Polsce 7%.
1-

Gość 2011-09-24 08:43:00 Odpowiedz Zgłoś

Kupilim działkie w Michigan za 120 000 $ nie możem sprzedać za 60 000. Najlepsze działki na księżycu albo takie z dopłatami coś tam posiać a POtem tego nikt nie sprawdza.
1-

wyceniacz 2011-09-24 09:32:54 Odpowiedz Zgłoś

To nie takie proste...ziemia musi być najniższych klas V,VI lub łąki i pastwiska, musi być dostęp do infrastruktury, dróg, dopiero później można wystąpić o zmianę funkcji w planie i przekształcenie ziemi....poza tym na ziemi rolnej też można się budować (zabudowa siedliskowa, która tak naprawdę nie wiele różni się od jednorodzinnej) ....
1-

Gość 2011-09-24 10:19:39 Odpowiedz Zgłoś

sprzedam stary dom 50m2 murowany 20tys złotych
Nikt go nie chce
1+
Strona 1 z 2 1 2
9 To już prawdziwa inwazja małych polskich browarów. Zobacz, co oferują 17.10.2014 15:16
11 To McDonald's? Niezupełnie... Zobacz, jak podrabiają słynne hamburgery 03.09.2014 10:30
Sponsorowane