poniedziałek, 27 kwietnia 2026
HotMoney

Górnicy i górnictwo w Polsce, największe afery, przejęcia… I jak jest teraz?

Michał Fiszer 2026-04-18 Finanse, Gospodarka, News, Pokazali w TV, Polityka Możliwość komentowania Górnicy i górnictwo w Polsce, największe afery, przejęcia… I jak jest teraz? została wyłączona
Górnik w oprzyrządowaniu

Jeszcze kilka lat temu górnictwo w Polsce odnotowywało spore straty, w tym roku jednak można mówić o znaczącym sukcesie i to w skali miliardowej. Nie oznacza to jednak, że obecnie jest idealnie. Kopalni jest bowiem coraz mniej, spada także liczba osób pracujących w tej branży. Jak więc wygląda sytuacja górników i górnictwa w Polsce?

zyski w polskim górnictwie

Jeszcze w 2015 roku polskie górnictwo należało do najbardziej zadłużonych sektorów gospodarki. Roczne straty oscylowały wokół kilkunastu miliardów złotych, co stawiało pod znakiem zapytania przyszłość całej branży. Początek 2016 roku utrzymywał ten negatywny trend, lecz po kilku miesiącach sytuacja uległa diametralnej zmianie. W końcówce roku odnotowano nadzwyczajne zyski rzędu prawie 1,5 miliarda złotych, co stanowiło przełom w historii sektora. Przełom ten nie był efektem przypadku — wynikał z kompleksowej restrukturyzacji oraz skokowego wzrostu cen surowca na rynkach międzynarodowych.

działania rządu a górnictwo

Rząd nie ograniczył się do samych zapowiedzi optymalizacji i restrukturyzacji — działania zostały faktycznie wdrożone. Kilka najtrudniejszych finansowo firm przekazano do likwidacji pod opiekę Spółki Restrukturyzacji Kopalń, dzięki czemu odciążono sektor od najcięższych zobowiązań. Rozwiązanie to pozwoliło uniknąć szoku na rynku pracy oraz załamania finansowego, które mogłoby dotknąć tysiące rodzin górniczych.

zobacz także:  Pożyczki w domu klienta – kto może się starać?

Największym wyzwaniem było oddłużenie Kompanii Węglowej, której zobowiązania przekraczały 4 miliardy złotych. Przedsiębiorstwo zostało przekształcone w Polską Grupę Górniczą i otrzymało wsparcie kapitałowe od państwa. Włączono do niej również kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego, które generowały spiralę zadłużenia przekraczającego 2 miliardy złotych. Decyzja ta pozwoliła na centralizację zarządzania i redukcję kosztów operacyjnych, ale przede wszystkim umożliwiła spłatę wymagalnych zobowiązań wobec wierzycieli.

sukces polskiej grupy górniczej

Polska Grupa Górnicza szybko stała się największą firmą węglową w Unii Europejskiej pod względem skali działalności. Po wchłonięciu kopalń i przeprowadzeniu operacji oddłużeniowych PGG zaczęła generować niespotykane wcześniej przychody, mimo że wolumen wydobycia nie wzrósł — wręcz nieznacznie się zmniejszył. Koncentracja wydobycia na najbardziej opłacalnych pokładach oraz wprowadzenie nowoczesnych systemów zarządzania produkcją okazały się decydujące dla poprawy rentowności.

Nie można jednak przypisywać wszystkich zasług wyłącznie działaniom administracyjnym. Równie ważna okazała się korzystna koniunktura na rynkach międzynarodowych, gdzie ceny węgla energetycznego systematycznie rosły. Dodatkowo w kraju funkcjonowały podmioty odnoszące sukcesy niezależnie od ogólnej sytuacji branży. Poprawiła się kondycja Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a Lubelski Węgiel Bogdanka niezmiennie utrzymywał stabilną pozycję finansową dzięki dostępowi do wysokojakościowych złóż węgla kamiennego. Bogdanka wydobywa surowiec o niższej zawartości popiołu i siarki, co przekłada się na wyższą cenę sprzedaży oraz mniejsze koszty transportu związane z płytszym zaleganiem pokładów. Niemniej sektor jako całość nie pozbawiony jest poważnych problemów strukturalnych.

zobacz także:  Najlepiej zarabiający piłkarze na świecie, na którym miejscu Lewandowski?

spadek wydobycia węgla

Pomimo wyników finansowych w polskim górnictwie ujawniają się niepokojące tendencje. Jedną z najbardziej wymiernych jest malejący poziom wydobycia węgla. Szacuje się, że w bieżącym roku osiągnie on około 65 milionów ton, czyli wyraźnie mniej niż w poprzednich latach. Przyczyn należy szukać w zamykaniu nierentownych kopalni oraz pogłębiających się trudnościach geologicznych — wydobycie odbywa się na coraz większych głębokościach, gdzie koszty operacyjne rosną, a parametry złóż są mniej korzystne. Warunki hydrogeologiczne stają się coraz trudniejsze, co wymusza stosowanie droższych metod odwadniania i wentylacji.

Obniżenie produkcji wpływa również na rynek wewnętrzny. Polska energia w dużej mierze opiera się na węglu, więc spadek własnego wydobycia wymusza zwiększenie importu lub przyspieszenie transformacji energetycznej w kierunku odnawialnych źródeł. Import węgla z Rosji i Kolumbii staje się coraz bardziej powszechny, co budzi kontrowersje zarówno polityczne, jak i społeczne — szczególnie w regionach, gdzie kopalnie są podstawą lokalnej gospodarki.

brak chętnych do pracy w kopalniach

Równie poważnym problemem jest kurczący się rynek pracy w sektorze górniczym. Z roku na rok zmniejsza się liczba osób zainteresowanych podjęciem zatrudnienia w kopalniach, mimo że sektor oferuje ponadprzeciętne wynagrodzenia oraz dodatkowe świadczenia socjalne. Wielu doświadczonych górników przeszło już na emeryturę, a młode pokolenie nie spieszy się z podejmowaniem pracy pod ziemią. Spadek zainteresowania zawodem widoczny jest już na etapie rekrutacji do szkół górniczych — liczba kandydatów systematycznie maleje.

zobacz także:  Kredyt mieszkaniowy – jakie dokumenty trzeba przygotować?

Wpływ na to ma charakter pracy — zawód górnika pozostaje jednym z najbardziej wymagających fizycznie. Do tego dochodzi specyfika warunków: ciągłe narażenie na hałas, zapylenie, wysoką temperaturę oraz ograniczoną przestrzeń. Praca na głębokości ponad tysiąca metrów wiąże się także z ryzykiem tąpnięć, wyrzutów metanu czy wstrząsów sejsmicznych wywołanych działalnością wydobywczą. Nie bez znaczenia pozostają też katastrofy górnicze, które co jakiś czas przypominają o skali ryzyka. Takie wydarzenia szeroko relacjonowane w mediach skutecznie zniechęcają potencjalnych kandydatów, którzy wolą poszukiwać bardziej bezpiecznych form zatrudnienia — nawet kosztem niższych zarobków.

Branża stoi więc przed wyzwaniem nie tylko ekonomicznym, ale przede wszystkim kadrowym — bez napływu nowych pracowników trudno utrzymać ciągłość wydobycia, nawet przy korzystnej koniunkturze cenowej. Problem ten potęguje demografia — w wielu rodzinach górniczych dzieci świadomie wybierają inne ścieżki zawodowe, mimo tradycyjnego prestiżu zawodu.