STRONA GŁÓWNA / GIEŁDA / Wyzerowane rachunki inwestorów

Wyzerowane rachunki inwestorów

Niedziela, 25.05.2008 02:21 22 komentarze

Powiało grozą :-) Giełda przypomina do bólu wesołe miasteczko, w pewnym stopniu też grę komputerową. Siedzą sobie inwestorzy i spekulanci przed komputerami i walczą o kasę. Jeden z drugim siłuje się, by wyrwać innemu forsę. Patrząc na to z boku, ma się niezłą zabawę. Wyobraźmy sobie, że mamy przed sobą Polskę w pomniejszeniu, taką malutką mapę z małymi ludzikami, którzy w liczbie kilkuset tysięcy w tym samym czasie siedzą w biurowcach, firmach, domach i wpatrują się w monitory, by ujrzeć tam szansę i ją spieniężyć. Patrzący na taki obrazek ogląda to jak ciekawy film, ale dla uczestników tego filmu to pasjonujące i często wyczerpujące zajęcie.

Pieniądze fruwają niczym zwariowana forsa nad głowami tysięcy spekulantów, orkiestra gra, bal trwa. Przeważnie większość traci, kilkanaście procent zarabia. Jedni odchodzą z giełdy, by przyszły nowe pokolenia. Stwarza to wszystko obrazek takiej tragifarsy. Na pewno wielu internautów grało w różne gry komputerowe. Kiedy gramy w jakąś grę, to komuś patrzącemu z boku wydaje się to dziwnym zjawiskiem, no siedzi gość przed komputerem i emocjonuje się wirtualną rzeczywistością. Giełda oczywiście nie jest wirtualna, ale przypomina trochę grę, nawet jeżeli ktoś inwestuje, a nie gra. Giełda wciąga i czasem mocno płucze portfele. Ma jednak w sobie coś przyciągającego, działającego na wyobraźnię. Przeważnie inwestorzy tłumaczą swoją przygodę na giełdzie tym, że to ich zaciekawiło.

Wszyscy pamiętamy z matematyki, że rozwiązując jakieś skomplikowane zadanie często trzeba było uczynić wiele obliczeń, aby postawić znak "równa się", a po nim wynik. W ekonomii jest podobnie. Cała aktywność gospodarcza człowieka to poszczególne cyferki i wyliczenia w ciągu poprzedzającym wynik. Potem "=" i wychodzi wszystkim to samo, czyli nic :-)

Dlaczego wychodzi zero?! Jeżeli nawet inwestor nie straci na giełdzie, co jest znacznie mniej prawdopodobne niż to, że zarobi, to i tak kiedyś odejdzie z tego świata i to wszystko zostawi albo krewnym lub przyjaciołom, albo skarbowi państwa :-) Giełda rozpatrywana w kategoriach gier (choć oczywiście jest to błędne klasyfikowanie, bo giełda nie jest hazardem, a jedynie ma w sobie pierwiastek hazardu) jest grą o sumie ujemnej! Czyli jest tu silne ciążenie grawitacyjne, które pcha nas na południe.

Ludzkość ma w swojej naturze ciążenie ku gromadzeniu. I czy to będzie Niemiec, czy Duńczyk, czy Polak, to każdy z nich i z pozostałych nacji będzie starał się gromadzić różne dobra. Wynika to w dużej mierze nie tyle z roztropności, która jest pozytywną cecha, co z archetypu lęku przed głodem. Popatrzmy na wiewiórki, one też robią zapasy :-) Odrzucam darwinizm i teorie jemu pochodne, ale jest duże podobieństwo między wiewiórką a człowiekiem pod względem akumulacji materii.

W ostatnich latach gromadzenie kapitału stało się osią życia wielu osób, społeczeństw. Pieniądz jest tym, co pozornie daje ludziom poczucie bezpieczeństwa. Mają i nie kosztują tego, co mają, bo chcą jeszcze, bo sąsiad się bogaci, to i ja muszę się bogacić.

Wynik końcowy będzie jednak ten sam, czyli jak mówi Kononowicz: mamusiu, nic nie będzie :-) I w tym momencie na twarzy czytającego ten artykuł internauty pojawił się uśmiech, ale nie będzie on trwał długo, bo treści tu przedstawione będą nurtowały myśli wielu osób. Czy jest sens tak gonić za forsą, skoro nie zasmakuję w owocach swojej pracy, a i tak jak pisze Juś, przyjdzie mi to wszystko zostawić :-)

Jeden niemiecki biznesmen miał pod koniec życia poważny problem; usiadł wygodnie w fotelu i popatrzył na to wszystko, co osiągnął w życiu. Miał problem, bo nie miał dzieci i nie wiedział, komu to wszystko zostawić :-) Jeśli ktoś ma taki lub podobny problem, to może zwrócić się do mnie :-)

Wielu inwestorów marzy o pieniądzach, chce się szybko wzbogacić. Tymczasem ludzie zamożni nie są szczęśliwi. Nawet ci biznesmeni, którzy doszli do fortun względnie uczciwie, nie wiedzą, co z tym wszystkim robić. Tyle biednych osób dookoła, tyle młodych talentów, ale wraz trzymają łapę na forsie, bo pazerność poszła tak daleko, że paraliżuje w nich wszelkie odruchy serca. Tracą zdrowie dla forsy, nie śpią po nocach, układają się z politykami, tracą honor, by mieć więcej. Człowiek, który jest filozofem, ma niezły ubaw, gdy patrzy na takie osoby. Na pieniądze chorują nie tylko bogacze, wielu biednych czy średnio zamożnych Polaków też pędzi za forsą i to nie tylko na jedzenie czy ubranie, co jest powinnością, ale pieniądz stał się dla nich celem samym w sobie. Zazdroszczą grubasom, a w rzeczywistości to nie ma im czego tak naprawdę zazdrościć. Procesują się pieniacze o miedzę' a adwokat tylko ręce zaciera :-)

Proponuję teraz takie ćwiczenie. Usiądź wygodnie i wyciągnij dłonie, zaciśnij palce u rąk, popatrz na swoje dłonie. I teraz otwórz je i otwarte obróć stroną wewnętrzną do swoich oczu. Tak będą wyglądały twoje ręce pod koniec życia - zostawisz to wszystko na Ziemi.

Suma wszelkiej gospodarczej aktywności każdego człowieka będzie taka sama i będzie wynosiła zero! Czyli wszyscy będziemy golasami :-) Zachód dzisiaj choruje, Afryka głoduje. Pazerny inwestor z Wall Street nie widzi umierających dzieci ze slumsów. Choroba o nazwie pieniądz posunęła się już bardzo daleko. Popatrzcie na Buffetta - stary dziadek, a jeszcze mu mało, jeszcze klika. Gdyby tak graficznie przedstawić relacje szczęścia do pieniędzy, to szczęście absolutnie nie jest wprost proporcjonalne do grubości portfela, a czasem, tj. u ludzi bardziej bogatych niż średnio, statystycznie rzecz ujmując (podkreśla -, statystycznie) maleje, im bardziej grubszy staje się portfel. W Polsce nowobogaccy to ciekawe egzemplarze, są to przeważnie ludzie drapieżni i pazerni, czasem aż śmieszą.

PS
Niniejszy artykuł nie ma charakteru rekomendacji inwestycyjnej, a autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne podjęte pod jego wpływem. W razie pytań dotyczących giełdy można do mnie mailować.

22 komentarze

Pokrewne

Wtorek [09.02.2010, 09:45]

USA czeka chaos i rozpad?

Stany Zjednoczone jak Polska z czasów liberum veto Więcej >>

czytaj >>

5 komentarzy

Wtorek [09.02.2010, 08:52]

PULS BIZNESU: Polscy artyści wciągnięci w spekulacje (+1)

ZAiKS ma problemy z powodu lokaty dolarowej. Więcej >>

czytaj >>

3 komentarze

Wtorek [09.02.2010, 08:50]

Opinia Czytelnika: WIG kontynuuje zjazd

Konsolidacja szansą dla byków. Więcej >>

czytaj >>

1 komentarz

Poniedziałek [08.02.2010, 17:05]

PO SESJI: Inwestorzy polują na dno

Ryzykowna gra. Więcej >>

czytaj >>

78 komentarzy