Czwartek [17.05.2012, 21:11]
Zamieszanie związane z ustawą refundacyjną może nie być końcem kłopotów w służbie zdrowia. Od tego roku szpitale muszą płacić obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za błędy popełnione przez lekarzy. Dla szpitali oznacza to katastrofalny wzrost składki ubezpieczeniowej – alarmuje "Nasz Dziennik".
Firmy ubezpieczeniowe żądają setek milionów dolarów. W niektórych przypadkach szpitale na składkę będą musiały wydać nawet 1 proc. ubiegłorocznego kontraktu NFZ. Pogorszy się więc i tak trudna sytuacja finansowa szpitali.
Fundusz bowiem nie dołoży pieniędzy. Płaci tylko za wykonywanie świadczeń medycznych. W tym roku oprócz ubezpieczeń szpitale czekają też wydatki na zwiększoną składkę rentową. A więc mniej pieniędzy na leczenie.
Zdaniem Bolesława Piechy, wiceministra zdrowia w rządzie Jarosława Kaczyńskiego takie formy działają na rynkach ubezpieczeń w innych państwach, ale odszkodowania są wypłacane nie przez ubezpieczycieli, ale przez budżet danego państwa.
www.naszdziennik.plW Polsce budżet państwa podlega określonym rygorom, dlatego przerzucono to na komercyjne ubezpieczalnie, a te z kolei przerzuciły to na szpitale – wyjaśnia poseł.
Firmy wsiadły do bankowozów (gazetaprawna.pl)
Samochód osobowy przerobiony na bankowóz może oznaczać dla przedsiębiorcy kilkanaście tysięcy złotych oszczędności. Fiskus podkreśla jednak, że jeśli z profilu działalności firmy nie wynika konieczność przewozu wartości pieniężnych, nie ma prawa do odliczenia VAT.
Problemów nie powinni mieć podatnicy prowadzący np. działalność jubilerską, domy aukcyjne czy przewożący utarg w samochodzie.Jeśli taki pojazd jest przez przedsiębiorcę realnie wykorzystywany w prowadzonej działalności gospodarczej i służy do przewozu wartości pieniężnych, prawo do odliczenia VAT od zakupu auta i paliwa nie powinno być kwestionowane przez urzędy skarbowe – uważa Maria Kukawska, partner w Stone & Feather Tax Advisory.
www.gazetaprawna.pl
Pozew zbiorowy przeciwko Rostowskiemu (dziennik.pl)
Związek Miast Polskich przygotuje zbiorowy pozew przeciwko Ministerstwu Finansów o zwrot milionów złotych. Chodzi o pieniądze, które samorządy wydały w ubiegłym roku na wypłatę zasiłków stałych i składek zdrowotnych. Pod pozwem chcą podpisać się setki gmin.
Z budżetu państwa na zasiłki i składki zdrowotne poszło 80 zamiast 100 proc. Pozostałe 20 proc. musiały wyłożyć gminy. Dla dużych był to spory wydatek. Kraków wysupłał dodatkowo 2,8 mln zł, Gdańsk – 2,5 mln zł, a Lublin – 1,4 mln zł.
www.dziennik.plProszę mi pokazać pozew, a podpiszę się obiema rękami – deklaruje Halina Butkowska, skarbnik gminy Bielice (woj. zachodniopomorskie).





