Czwartek [17.05.2012, 21:11]
Nasz kraj to jedno wielkie śmietnisko. Zamiast segregować odpady, a pozostałą cześć utylizować w nowoczesnych spalarniach, większość śmieci wywozimy na wysypiska.
To nie podoba się Unii Europejskiej, która za opieszałość nakłada na nas kary finansowe. Od 16 lipca Polska płaci za każdy dzień 40 tys. euro.
"Gazeta Wyborcza" przypomina, że wstępując do Wspólnoty, przyjęliśmy zobowiązania dotyczące poprawy gospodarki odpadami. Obiecaliśmy, że radykalnie zmiejszymy ilość śmieci wyrzucanych na wysypiska, ale idzie to u nas bardzo powoli.
Jeśli nic w tej sprawie się nie zmieni do 1 stycznia, to pierwszą grzywnę (ok. 7 mln zł za 2010 r.) możemy zapłacić z naszych podatków już w przyszłym roku. Od 2013 roku stawka będzie wyższa; każdy dzień to koszt ok. 250 tys. euro - czytamy na wyborcza.pl.
Sposobem na uniknięcie kar może być nowa ustawa, która całkowicie zrewolucjoniuzuje śmieciowy problem. Niestety, wciąż trwają nad nią prace.





