Czy obecne mandaty skutecznie powstrzymują kierowców
Obecnie najwyższy mandat za wykroczenia drogowe wynosi 500 zł. Ta kwota dla niektórych stanowi poważne obciążenie budżetu domowego, dla innych to koszt marginalny. Problem polega na tym, że stała kwota mandatu nie pełni funkcji edukacyjnej ani prewencyjnej w stopniu wystarczającym do realnego wpływu na zachowania na drodze.
Polska Izba Ubezpieczeń przedstawiła propozycję rozwiązania tego problemu. Zwrócono uwagę, że w Polsce maksymalna kara stanowi jedynie 13% średniego wynagrodzenia, podczas gdy we Włoszech ten wskaźnik wynosi 141%. Różnica jest ogromna i przekłada się na kulturę jazdy w obydwu krajach.
Koncepcja zakłada powiązanie wysokości mandatu z zarobkami kierowcy. Dzięki temu każdy odczułby konsekwencje finansowe proporcjonalnie do swojej sytuacji materialnej. Dla jednych byłoby to 500 zł, dla innych – na przykład 50% miesięcznego wynagrodzenia. Czy jednak uda się wprowadzić taki system w życie? Na razie pozostaje to w sferze postulatów, bez konkretnych ram legislacyjnych.
Obecny system opłat karnych nie stanowi skutecznego narzędzia w walce z piratami drogowymi. Większość ukaranych po prostu płaci nałożone mandaty lub oczekuje na automatyczne pobranie środków z konta bankowego, nie wyciągając z tego żadnych wniosków na przyszłość.
System punktów karnych – nowe zasady odpowiedzialności
Mandat wiąże się nie tylko z koniecznością uiszczenia opłaty – kierowca otrzymuje również punkty karne. Do niedawna obowiązywała zasada, zgodnie z którą przekroczenie limitu 24 punktów w ciągu roku skutkowało utratą prawa jazdy. Kierowcy posiadający prawo jazdy krócej niż rok podlegali niższemu progowi – 20 punktów. W przypadku utraty uprawnień można było ponownie przystąpić do egzaminu.
Istniała także możliwość redukcji punktów karnych. Raz na pół roku kierowca mógł uczestniczyć w kursie zmniejszającym stan punktów karnych o 6. Koszt takiego kursu wahał się między 300 a 500 zł.
Nowy próg punktów i szkolenia reedukacyjne
Nowe przepisy wprowadzają zmiany w tym zakresie. Po pierwsze – zmienia się sposób przypisywania punktów karnych. Kierowca może jednorazowo otrzymać maksymalnie 10 punktów. Jeśli stan konta karnego osiągnie 24 punkty, nie następuje automatyczna utrata uprawnień. Zamiast tego starosta kieruje kierowcę na odpłatne szkolenie reedukacyjne trwające 28 godzin.
Kurs reedukacyjny obejmuje zarówno wykłady teoretyczne jak i zajęcia warsztatowe. Musi zostać ukończony w ciągu miesiąca od otrzymania decyzji administracyjnej o skierowaniu na szkolenie. Jeśli kierowca nie dopełni tego obowiązku, wówczas następuje odebranie prawa jazdy i konieczność ponownego zdobycia uprawnień od podstaw.
Konsekwencje dla recydywistów
Przepisy przewidują również konsekwencje dla recydywistów. Kierowca, który w ciągu 5 lat po raz drugi przekroczy limit 24 punktów karnych, nie będzie mógł uczestniczyć w kursie reedukacyjnym i automatycznie straci prawo jazdy.
Zaostrzenie kar za jazdę bez uprawnień
Prawo nie jest łaskawe dla tych, którzy mimo odebrania prawa jazdy kontynuują jazdę. Wcześniej groziło im do dwóch lat więzienia, choć w praktyce sądy rzadko orzekały kary pozbawienia wolności, a jeśli już – przeważnie z warunkowym zawieszeniem wykonania.
Nowe regulacje przewidują znacznie surowsze konsekwencje. Sąd ma obowiązek orzec zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od roku do 15 lat. Osoba łamiąca sądowy zakaz prowadzenia pojazdów musi liczyć się z karą nawet do 5 lat rzeczywistego pozbawienia wolności.
To rozwiązanie ma na celu wyeliminowanie z ruchu drogowego osób, które lekceważą obowiązujące przepisy i świadomie narażają innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo. Sądy będą miały mniejszą swobodę w łagodzeniu wyroków, co powinno przełożyć się na rzeczywiste odstraszenie potencjalnych sprawców.
Która metoda przyniesie najlepsze rezultaty
Trudno jednoznacznie wskazać, które z przedstawionych rozwiązań okażą się najbardziej efektywne w ograniczaniu piractwa drogowego. Wciąż na polskich drogach zdarzają się sytuacje zagrażające życiu i zdrowiu uczestników ruchu. Należy jednak oczekiwać, że zaostrzenie przepisów dotyczących wysokości mandatów oraz zwiększenie kar dla osób prowadzących pojazdy mimo odebranych uprawnień przyniesie wymierne rezultaty.
Celem wprowadzanych zmian nie jest zmniejszenie liczby kierowców, lecz przede wszystkim podniesienie poziomu bezpieczeństwa na drogach. Czy uda się to osiągnąć? Czas pokaże, czy nowe regulacje rzeczywiście wpłyną na zmianę mentalności i zachowań za kierownicą.







