Czwartek [17.05.2012, 19:25]
Zdaniem opozycji ubiegłoroczna sprzedaż 10 proc. akcji KGHM była wielką pomyłką. Do budżetu wpłynęło wówczas dwa miliardy złotych. Dziś za taki pakiet moglibyśmy wziąć niemal 3,5 mld zł – informuje "Gazeta Wrocławska".
Strata wynika z różnicy w kursie giełdowym spółki. Budżet ponadto stracił około 60 mln zł z tytułu dywidendy za 2009 rok. To koszt wybudowania np. obwodnicy południowej Lublina. Za 2010 roku nabywcy owego 10-procentowego pakietu zgarną prawdopodobnie nawet 450 mln zł z tytułu dywidendy.
Zdaniem posła Ryszarda Zbrzyznego z SLD była to haniebna transakcja.
Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa, broni decyzji sprzed roku. Przypomina, że przez prawie dwa miesiące przed transakcją na giełdzie ceny akcji nie rosły. Dwukrotnie już po sprzedaży pakietu mieliśmy do czynienia z korektami, podczas których kurs KGHM spadł poniżej 90 zł.Jestem zbulwersowany, zszokowany. Jak można tak działać na szkodę państwa?! Teraz dopiero widać te gigantyczne pieniądze, które mogłyby zostać w budżecie, gdyby rząd wstrzymał się ze sprzedażą 10 proc. akcji KGHM - mówi poseł Piotr Cybulski z PiS.
Nikt nie wie, co może się wydarzyć na rynkach w przyszłości. Przypomnę jedno, bardzo ważne zdanie z naszego komunikatu opublikowanego po transakcji: cena 103 zł za akcję KGHM-u lokuje się w przedziale najwyższych 11 proc. cen akcji spółki w ostatnich 52 tygodniach – mówi Wewiór.





