Czwartek [17.05.2012, 21:11]
Chociaż od kilku miesięcy rząd Donalda Tuska twierdzi, że Polska wyszła obronną ręką ze światowego kryzysu, to ekonomiści orzestrzegają przed zbytnim optymizmem.
Były minister finansów prof. Grzegorz Kołodko przyznaje, że sporo się jeszcze wydarzy. - Kryzys trwa i pokaże jeszcze niejedno oblicze. Nie tylko najbliższe trzy lata będą trudne. Myślę, że to będzie dłuższy okres - mówi w wywiadzie dla tvp.info.
Grzegorz Kołodko tłumaczy, że nasz kraj jest tak naprawdę uzależniony od tego, co będzie się działo w gospodarce światowej i europejskiej.
Ale sporo zależy także od naszy polityków, którzy muszą podjąć wiele kluczowych decyzji. Jeśli okażą się trafione, to wygramy. Jeżeli nie, grożą nam ogromne problemy.
Kołodko podkreśla, że "gabinet Donalda Tuska nie przewiduje powrotu polskiej gospodarki na ścieżkę szybkiego wzrostu".Jestem zdania, że w ciągu najbliższych lat, do roku 2014, nie można spodziewać się żadnych pozytywnych fajerwerków ani istotnego przyspieszenia tempa rozwoju, co zresztą zakłada także rząd Platformy Obywatelskiej w załączniku do budżetu państwa na przyszły rok - mówi tvp.info prof. Kołodko.
Dlaczego? - Choć rząd pragnie rządzić dalej - nie wie, jak do tego doprowadzić. W latach 2009-14, którego to okresu dwa kiepskie lata już za nami, przeciętne tempo wzrostu polskiej gospodarki mierzone przyrostem PKB ma wynosić zaledwie 3,5 procent - zaznacza ekonomista.





