Czwartek [17.05.2012, 13:46]
Szykuje się kolejna odsłona afery w sprawie umowy gazowej i kolejne spięcie na linii Polska-Rosja-Unia Europejska. Dlaczego? Wbrew podawanym wcześniej informacjom, premier Rosji Władimir Putin stwierdził, że umowa na tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę została przedłużona do 2045 roku - podaje gazeta.pl za PAP.
W ostatni piątek obwieszczono jednak, że umowa tranzytowa pozostała bez zmian, tj. obowiązuje tylko do 2019 roku. Taki termin miał się znaleźć w zawartym trzy dni temu w Warszawie polsko-rosyjskim porozumieniu.
Tymczasem premier Władimir Putin, wicepremier Igor Sieczin (to on podpisał umowę w Warszawie), a także służba prasowa rosyjskiego rządu zgodnie twierdzą, że piątkowa umowa przedłuża tranzyt gazu przez Polskę do 2045 roku.
Jak czytamy, gazeta "Wremia Nowostiej" podaje, że porozumienie dotyczące predłużenia tranzytu do 2045 roku zawarto w piątek ustnie. Przypomina też, że z planów tak znacznego przedłużenia okresu tranzytu przez Polskę wycofano się pod naciskiem Unii. Wszystko miało pozostać bez zmian, Polska miała potwierdzić rok 2019 - czytamy na gazeta.pl.
Źródło: gazeta.pl





