Środa [01.09.2010, 10:50]
Kryzys zmusza firmy budowlane do ostrej walki cenowej. W efekcie stawki za budowę polskich dróg spadają i to ostro. Ta rywalizacja może skończyć się tym, że nowe polskie szosy powstaną z tanich i kiepskich materiałów, ponadto będą fatalnie wykończone – ostrzegają eksperci.
Zagraniczne firmy budowlane, startujące w krajowych przetargach ścigają się w proponowaniu niskich cen. Gotowy paradoks. Zbyt dużo pieniędzy na budowę dróg!
Przykład: trasa Armii Krajowej w Warszawie ma być dostosowana do standardów drogi ekspresowej S8. Mazowiecki Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zarezerwował na to ponad 1,5 mld zł. Zbyt dużo! Najtańszą ofertę w przetargu złożył grecki koncern budowlany J&P Avax, inwestycję chce przeprowadzić kosztem niespełna 870 mln zł. Tańsza od kosztorysu była nawet najdroższa oferta Budimeksu-Dromeksu. Opiewała na 1,27 mld zł - informuje forsal.pl.
Takie stawki to efekt kryzysu na Zachodzie i konkurencji, w Polsce jeszcze nie obserwowanej.





