Jeśli aktywnie inwestujesz w kryptowaluty, mogą czekać Cię zmiany w prawie podatkowym. Ministerstwo Finansów planuje nałożenie na inwestorów tzw. podatku Belki. Co zakłada nowelizacja ustawy i kiedy ma zostać wprowadzona? Wyjaśniamy.
- Jak działa podatek od dochodów kapitałowych
- Kryptowaluty pod nadzorem fiskusa
- Czy Belka korzystniejsza niż PCC
Jak działa podatek od dochodów kapitałowych
Zanim przejdziemy do zmian dotyczących walut cyfrowych, przypomnijmy, na czym polega podatek Belki. Jest to podatek od dochodów kapitałowych, którym obciążone są osoby fizyczne. Jego wysokość wynosi 19%. W jakich sytuacjach jest pobierany?
Dotychczas najczęściej opłacali go klienci banków – osoby, które zdecydowały się na lokaty terminowe lub rachunki oszczędnościowe z oprocentowaniem. W przypadku produktów bankowych odprowadzaniem podatku z Twoich przychodów zajmuje się instytucja finansowa. Dzięki temu cała procedura przebiega automatycznie – inwestor nie musi samodzielnie składać deklaracji ani pilnować terminów płatności. Instytucja potrąca należny podatek od naliczonych odsetek i przekazuje go bezpośrednio do urzędu skarbowego.
Kryptowaluty pod nadzorem fiskusa
Ministerstwo Finansów planuje rozszerzenie zakresu stosowania 19-procentowego podatku Belki na inwestorów działających na rynku kryptowalut. Projekt nowelizacji ustawy o PIT i CIT jest gotowy, a zmiany mają wejść w życie na początku przyszłego roku. Oznacza to, że od stycznia nowy system rozliczeń stanie się obowiązujący dla wszystkich uczestników rynku walut wirtualnych.
Nowelizacja wprowadza obowiązek przygotowywania rocznych deklaracji podatkowych przekazywanych do Urzędu Skarbowego, w których znajdą się szczegółowe informacje o wszystkich operacjach związanych z walutami cyfrowymi. Nie będzie miało znaczenia, czy w danym roku podatkowym inwestor zarejestrował realny przychód ze sprzedaży, czy też jedynie dokonywał transakcji bez realizacji zysku.
Co istotne, podstawą opodatkowania będzie przychód nie tylko ze sprzedaży kryptowalut na giełdzie, ale także w ramach transakcji P2P (peer-to-peer) na wolnym rynku lub w kantorze wymiany walut. Wykazem objęte muszą zostać także wszystkie transakcje, w których waluta wirtualna została użyta jako środek płatniczy za towary lub usługi – np. zakup sprzętu elektronicznego za Bitcoin czy opłacenie subskrypcji usług internetowych w Ethereum. W praktyce każda operacja skutkująca konwersją kryptowaluty na pieniądz fiducjarny lub towar będzie podlegać obowiązkowi wykazania w zeznaniu rocznym.
Jak będzie wyglądać opodatkowanie „kopaczy”
W przypadku właścicieli urządzeń do wydobywania kryptowalut (tzw. koparek) Ministerstwo Finansów przewidziało dwa scenariusze rozliczeń podatkowych. Jeśli „wydobywają” waluty cyfrowe na własny rachunek, podatek zapłacą dopiero w momencie ich sprzedaży – na takich samych zasadach jak pozostali inwestorzy.
Gdy jednak wykonują „kopanie” w ramach zlecenia na rzecz innej osoby lub podmiotu gospodarczego (tzw. mining pools lub wynajem mocy obliczeniowej), wartość wydobytych kryptowalut zostanie opodatkowana jak wynagrodzenie za świadczoną usługę. W praktyce oznacza to możliwość zastosowania skali podatkowej PIT (17% lub 32%) zamiast 19% stawki liniowej, co w niektórych przypadkach może być bardziej lub mniej korzystne dla podatnika – w zależności od jego całkowitych rocznych dochodów. Próg graniczny między progiem pierwszym a drugim wynosi obecnie 120 000 zł rocznie, co dla części minerów działających w ramach struktury komercyjnej może oznaczać wyższą efektywną stawkę opodatkowania niż 19%.
Czy Belka korzystniejsza niż PCC
Mogłoby się wydawać, że nałożenie 19-procentowego podatku od kryptowalut to wysoka stawka, w praktyce jednak rozwiązanie to było rekomendowane przez Polskie Stowarzyszenie Bitcoin. Z jakiego powodu? Ponieważ jeszcze kilka miesięcy wcześniej inwestorów obciążał podatek PCC (od czynności cywilnoprawnych), który teoretycznie miał być odliczany od wartości każdej przeprowadzanej transakcji – także wewnętrznej wymiany jednej kryptowaluty na drugą. Ze względu na specyfikę rynku walut cyfrowych, gdzie trader może wykonywać nawet kilkadziesiąt transakcji dziennie, taki system był niemal niemożliwy do przestrzegania w praktyce. Nowe przepisy wywołały lawinę kontrowersji wśród uczestników rynku kryptowalut.
Już w maju bieżącego roku pojawiły się pierwsze decyzje o zaniechaniu poboru podatku PCC w przypadku transakcji kryptowalutowych, następnie wprowadzane były kolejne zwolnienia i interpretacje podatkowe. Podatek Belki ma natomiast uporządkować chaos podatkowy, który narastał w tym roku wokół kryptowalut, i wprowadzić przejrzysty mechanizm rozliczeń – zbliżony do tego, jaki funkcjonuje w przypadku innych instrumentów kapitałowych, takich jak akcje czy obligacje.
Dodatkową korzyścią ma być możliwość kompensowania strat z zyskami w ramach jednego roku podatkowego – jeśli inwestor straci na jednej transakcji, a zyska na innej, zapłaci podatek tylko od nadwyżki. To znacząca różnica w porównaniu z systemem PCC, który nie uwzględniał ani strat, ani kosztów zakupu kryptowaluty. Prawo do rozliczania strat dotyczy wyłącznie transakcji z danego roku kalendarzowego – nie można przenosić nierozliczonych strat na kolejne lata, co stanowi pewne ograniczenie dla inwestorów długoterminowych, którzy przechodzą przez dłuższe okresy dekoniunktury na rynku.







