Wakacje zawsze wiążą się ze sporymi kosztami, niezależnie od tego, czy lecimy w egzotyczne miejsce na krańcu świata, czy wybieramy się nad nasze polskie morze. Okazuje się bowiem, że często nie ma wielkiej różnicy w cenie między urlopem spędzonym na Majorce, a wczasami nad Bałtykiem. Co więc lepiej wybrać? Wycieczkę zagraniczną czy może wakacje w rodzimym kraju?
- Noclegi i wyżywienie nad polskim morzem
- Zagraniczne kierunki – dlaczego zyskują na popularności
- Porównanie kosztów – co faktycznie bardziej się opłaca
Noclegi i wyżywienie nad polskim morzem
Wielu ludzi ma sentyment do spędzania wczasów nad Bałtykiem. Wiąże się to głównie ze wspomnieniami z dzieciństwa, kiedy zagraniczne wojaże były kosmicznie drogie i niewiele osób mogło sobie na nie pozwolić. Wydaje się też, że urlop w Polsce jest zwyczajnie tańszy, ale okazuje się, że wcale tak nie jest.
Z roku na rok wypoczynek nad polskim morzem staje się coraz bardziej kosztowny. Wzrastają ceny noclegów – zwłaszcza w lipcu i sierpniu, kiedy apartament czy pokój w pensjonacie w popularnych kurortach jak Łeba, Kołobrzeg czy Sopot potrafią kosztować od 200 do nawet 500 złotych za dobę. W przeliczeniu na tygodniowy pobyt dla rodziny 2+2 samo zakwaterowanie pochłania od 1400 do 3500 złotych.
Wysokie są również ceny wyżywienia i atrakcji turystycznych. Obiad w nadmorskiej restauracji dla czterech osób to wydatek rzędu 150–250 złotych, a codzienne wyżywienie w trakcie tygodniowego urlopu oznacza kolejne 1500–2000 złotych. Do tego dochodzą bilety wstępu do parków rozrywki, oceanariów, aquaparków – każda taka atrakcja to 50–100 złotych na osobę.
Ponadto, kosztowny jest także transport. Dojazd własnym samochodem z południowej lub wschodniej Polski może wiązać się z przejechaniem kilkuset kilometrów i wydaniem 300–500 złotych na paliwo w obie strony. Nie dość więc, że wakacje nad Bałtykiem są teraz coraz droższe, to jeszcze nigdy nie ma się gwarancji, że podczas urlopu dopisze nam pogoda, co przecież jest sprawą pierwszorzędną. Stąd większe zainteresowanie zagranicznymi wczasami.
Zagraniczne kierunki – dlaczego zyskują na popularności
Zagraniczne wakacje są dla wielu atrakcyjniejszą propozycją niż kolejny urlop nad Bałtykiem. Ci, którzy za cel podróży wybierają ciepłe kraje, opierają się głównie na sprawdzonej pogodzie. W Polsce nie ma co liczyć, że nad morzem temperatura wody będzie wynosiła 25 stopni i na pewno nie będzie padało. Tymczasem tureckie czy hiszpańskie wybrzeża gwarantują słońce przez większość pobytu, co eliminuje ryzyko zmarnowanego urlopu.
Bardzo często zresztą ceny urlopów w Polsce i za granicą są do siebie zbliżone, czemu więc nie pojechać gdzieś, gdzie się jeszcze nie było? Tygodniowy pobyt w Turcji lub Bułgarii w opcji all inclusive można znaleźć w cenie 2500–3500 złotych od osoby, podczas gdy tydzień nad Bałtykiem – po zsumowaniu noclegu, wyżywienia i transportu – zamyka się w podobnej kwocie, ale bez gwarancji pogody i wygody pakietu all inclusive.
Mało tego, biura podróży prześcigają się w organizowaniu specjalnych promocji, które mają przyciągać klientów. Najbardziej znane są wczasy last minute, czyli takie, które odbędą się zaraz po zakupie wycieczki. Polacy chętnie je wybierają, ponieważ faktycznie są one dużo tańsze – rabaty mogą sięgać 30–50% w porównaniu do cen regularnych.
Inną promocją jest first minute. Są to wczasy kupowane z dużym wyprzedzeniem, jeszcze pod koniec roku lub na początku nowego roku. One również pozwalają na znaczne oszczędności – im wcześniej kupujesz, tym niższa cena. W efekcie wiele rodzin decyduje się na rezerwację wycieczki już w grudniu lub styczniu, aby zaoszczędzić kilkaset złotych na osobę i jednocześnie uwolnić się od późniejszego gorączkowego szukania sposobów na dodatkowe oszczędności tuż przed wakacjami.
Kompleksowa obsługa – co zyskujesz w pakiecie all inclusive
Polacy pokochali zagraniczne wczasy. Nie tylko z powodu atrakcyjnych cen i świetnej pogody, ale też kompleksowej obsługi. Najczęściej wybierane podczas wycieczek są bowiem opcje all inclusive, czyli takie, które gwarantują pełne wyżywienie – śniadanie, obiad, kolację – oraz napoje przez cały pobyt, bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
W praktyce oznacza to, że po wylądowaniu i zameldowaniu w hotelu możesz całkowicie zapomnieć o portfelu podczas posiłków. Dodatkowo wiele hoteli oferuje w ramach all inclusive przekąski w ciągu dnia, lody dla dzieci, a nawet wybrane alkohole. To ogromna wygoda, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi, które w Polsce musiałyby codziennie planować i opłacać każdy posiłek osobno.
W Polsce najczęściej samemu należy zadbać o żywność podczas urlopu, co sprawia, że koszt podróży znacznie wzrasta, biorąc jeszcze pod uwagę wysokie ceny w nadbałtyckich restauracjach. Porównując wydatki: w Turcji płacisz raz za pakiet i masz spokój, nad Bałtykiem wydajesz na jedzenie średnio 200–300 złotych dziennie dla czteroosobowej rodziny.
Porównanie kosztów – co faktycznie bardziej się opłaca
Nie bez znaczenia jest także cel podróży. Polacy są coraz bardziej otwarci na odkrywanie nowych krajów, nawet na własną rękę, bez biur podróży. Coraz chętniej wybierają się do popularnych europejskich krajów, które w sezonie gwarantują dobrą pogodę, jak Chorwacja, Włochy, Hiszpania, Francja, Bułgaria, Grecja czy Wyspy Kanaryjskie.
Biorąc pod uwagę konkretne liczby: tygodniowy urlop nad Bałtykiem dla rodziny 2+2 kosztuje zwykle od 4000 do 7000 złotych (noclegi, wyżywienie, transport, atrakcje). Tymczasem wyjazd zorganizowany do Turcji, Egiptu czy Tunezji zamyka się w przedziale 8000–12000 złotych za cztery osoby w opcji all inclusive z przelotami. Różnica wynosi zaledwie kilka tysięcy złotych, a zyskujesz pewność pogody, brak konieczności codziennego gotowania i dostęp do basenu oraz animacji hotelowych.
Coraz więcej osób wybiera także kierunki bardziej egzotyczne, np. Tajlandię, Indie, Japonię, Brazylię czy Dominikanę. Tu ceny rosną – bilety lotnicze mogą kosztować od 2500 do 5000 złotych od osoby, ale całkowity koszt dwutygodniowego pobytu w egzotycznym kraju nie zawsze jest wielokrotnie wyższy niż dwa tygodnie spędzone w polskim kurorcie z codziennym jedzeniem na mieście i płatnymi atrakcjami.
Przykładowa kalkulacja – Bałtyk vs. Turcja (rodzina 2+2, tydzień)
| Pozycja | Bałtyk | Turcja (all incl.) |
|---|---|---|
| Noclegi (7 nocy) | 2500 zł | w pakiecie |
| Wyżywienie | 1800 zł | w pakiecie |
| Transport | 400 zł | 3200 zł |
| Atrakcje | 800 zł | w hotelu |
| Pakiet all inclusive | – | 8000 zł |
| Razem | 5500 zł | 11200 zł |
W powyższym zestawieniu różnica wynosi około 5700 złotych. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę ryzyko niepogody nad Bałtykiem, konieczność samodzielnego organizowania każdego dnia i brak dostępu do hotelowych udogodnień (basen, animacje, siłownia), wielu turystów uznaje dopłatę za uzasadnioną.
Kiedy warto zostać w Polsce
Urlop nad polskim morzem ma sens, jeśli planujesz krótki, spontaniczny wyjazd (np. długi weekend), dysponujesz własnym sprzętem kempingowym lub wynajmujesz domek poza sezonem (czerwiec, wrzesień), kiedy ceny spadają nawet o połowę. Wówczas rzeczywiście możesz zaoszczędzić w porównaniu z wylotem zagranicznym.
Ponadto warto rozważyć wyjazd nad Bałtyk, jeśli zależy Ci na bliskim kontakcie z naturą, spacerach po lesie, cichych plażach z dala od tłumów – czyli dokładnie tym, czego w popularnych kurortach zagranicznych może zabraknąć. Dla niektórych osób wartość takich doznań przeważa nad oszczędnościami i wygodą all inclusive.







